Niepokojące wyniki badań płuc wśród mieszkańców Polski

W ostatnim czasie nasza uwaga skupiona jest na walce z koronawirusem, który jest szczególnie niebezpieczny dla osób z chorobami płuc. Tuż przed wybuchem epidemii, w ramach kampanii społecznej „Płuca Polski” odbyły się bezpłatne badania spirometryczne dla mieszkańców 4 polskich miast. Wyniki niestety nie napawają optymizmem. Spora część badanych osób powinna być natychmiast skierowana na dalsze konsultacje u specjalistów, ze względu na podejrzenie poważnych chorób płuc, jakimi są m.in. POChP lub IPF.

adania odbyły się w Warszawie, Wrocławiu, Nałęczowie oraz Katowicach. Celem akcji było zwrócenie uwagi na konieczność dbania o kondycję układu oddechowego w kontekście powszechnego nałogu palenia papierosów oraz występowania zanieczyszczeń powietrza, które mają ogromny wpływ na rozwój chorób płuc. Wyniki akcji można uznać za swoisty czerwony alarm wskazujący, że sytuacja jest poważna. Poniższe statystyczne zestawienie ukazuje łączną liczbę osób przebadanych przez wykwalifikowane pielęgniarki, z podziałem na miasta.

Niepokojące wyniki badań płuc wśród mieszkańców Polski - 1

Łącznie 554 osoby skorzystały z bezpłatnych badań spirometrycznych. U 16% z nich wyniki wskazywały na zaburzenia działania układu oddechowego, które mogą być spowodowane chorobami płuc, m.in.: przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) lub idiopatycznym włóknieniem płuc (IPF). Osoby te otrzymały dodatkowe zalecenie możliwie szybkiej konsultacji z lekarzem pulmonologiem w celu przeprowadzenia dalszej diagnostyki.

W grupie ryzyka zachorowania na POChP i IPF są głównie osoby powyżej 60. roku życia.
W obecnej sytuacji pandemii, w jakiej znalazł się cały świat, w tym również Polska, ta wstępna diagnoza, którą otrzymało 16% uczestników badania, przede wszystkim seniorów (65osób z niepokojącym wynikiem to osoby, które mają więcej niż 60 lat) jest bardzo istotna. Jak informują eksperci, osoby starsze z problemami oddechowymi są szczególnie narażone na powikłania w wyniku zachorowania na COVID-19. Na czas ogłoszonego stanu epidemicznego tym osobom zalecana jest największa z możliwych ostrożność oraz izolacja.

Wczesne rozpoznanie większości chorób jest warunkiem szybkiego podjęcia terapii, która może spowolnić proces rozwoju schorzenia, poprawić jakość życia chorego oraz zapobiec przedwczesnym zgonom. Kampania Płuca Polski od 5 lat prowadzi działania edukacyjne, mające na celu zwiększanie świadomości społeczeństwa na temat przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) i idiopatycznego włóknienia płuc (IPF), dając osobom zainteresowanym możliwość bezpłatnego wykonania podstawowego badania funkcji płuc – spirometrii. Jak się okazuje, Polacy wciąż mają niski poziom wiedzy na temat tych chorób. Czynni i bierni palacze papierosów, a także mieszkańcy dużych i małych miast, oddychający zanieczyszczonym powietrzem, często nie są świadomi, że coś im dolega, dopóki stan ich zdrowia nie pogorszy się na tyle, że utrudnia im codzienne funkcjonowanie. Wówczas jest już za późno na profilaktykę i chorzy muszą być leczeni – w przypadku POChP i IPF – już do końca życia.

Jak informowali sami zainteresowani, odwiedzający stoisko kampanii Płuca Polski, coraz częściej występowała u nich duszność oraz zmęczenie przy wykonywaniu prostych czynności domowych. Zwykle tłumaczyli to podeszłym wiekiem oraz słabą kondycją organizmu połączoną z brakiem regularnej aktywności fizycznej. Badani informowali przy tym, iż nie mieli wcale albo bardzo dawno temu wykonywanych badań spirometrycznych

Spirometria to niezwykle ważne, podstawowe badanie, które stosowane jest w diagnostyce takich chorób jak np. POChP i IPF. Badanie to pozwala ocenić stopień zwężenia (obturacji) dróg oddechowych (oskrzeli) i stwierdzić, czy ma ono charakter odwracalny czy też nie. Nieodwracalna obturacja oskrzeli wskazuje na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Eksperci zachęcają do dbania o zdrowie i do profilaktycznego wykonywania spirometrii.

Scroll to Top